Zapowiedź numeru 124 "Naszego Akwarium"
Metriaclima sp. zebra chilumba - pyszczak nie dla każdego - Wojciech Sierakowski
Jezioro Malawi od wielu lat stanowi jedno z głównych źródeł z którego czerpie światowa akwarystyka. Wzrost popularności endemicznych pielęgnic z tego akwenu był związany przede wszystkim z ich niezaprzeczalną urodą. Pojawiające się opinie o niskich wymaganiach tych ryb są już jednak co najmniej kontrowersyjne. Pyszczaki to ryby silne i stosunkowo wytrzymałe. Wymagają jednak dobrej jakości wody oraz warunków lokalowych a także odpowiedniego karmienia. Często jest to kwestionowane i pojawiają się opowieści „z życia wzięte”, które wskazują na wręcz ogromną wytrzymałość tej grupy ryb na przeciętne czy wręcz bardzo złe warunki. Melanochromis auratus z mieczykami czy gupikami w zbiorniku 80-cio litrowym, karmiony suszoną rozwielitką , skrobanym mięsem wołowym i mrożoną ochotką to dla „malawisty” koszmar po którym budzi się roztrzęsiony i przerażony. Twierdzenia, że „wujek ma już te złociste pyszczaki kilka lat i nawet mają młode” często nie są „wyssane z palca”. Osobiście zderzyłem się z taką sytuacją kilkakrotnie. Nie należy jednak traktować takich doniesień jako prawidła czy nowego standardu. Pyszczaki od wielu pokoleń rozmnażane w zbiornikach polskich akwarystów, regularnie uodparniane na wpływ niekorzystnych warunków czy złej diety, nie są typowymi przedstawicielami tej grupy pielęgnic. Opowieści, jednak zazwyczaj „lekko” rozmijają się z prawdą. Kilka lat to tak na prawdę kilka miesięcy, „wytrzymałe ryby” to 2 sztuki na 20 kupionych a te „wielkie pyszczaki” to kilku centymetrowe młode rybki. Weryfikacja wiary w historie „o wujkach i nieśmiertelnych rybach z Malawi” następuje błyskawicznie w przypadku nabycia do swojego zbiornika ryb wyższej jakości. Taki zakup najczęściej dotyczy nowego, pięknego gatunku, który okazyjnie pojawia się w sklepie akwarystycznym i kończy życie po kilku, góra kilkunastu dniach. Człowiek najczęściej uczy się na własnych błędach jednak aby te błędy nie były okupione śmiercią naszych podopiecznych warto uczyć się również na błędach innych ludzi. Dlatego też proponuje przeczytać ten artykuł, gdyż śmierć opisywanego w nim pyszczaka to ostatnia rzecz, której bym chciał. Metriaclima sp. zebra chilumba to mój ukochany gatunek z grupy Mbuna. Ryba piękna, silna i … problematyczna, a więc gatunek nie dla każdego.
Wizyta w Cretaquarium - Magdalena i Przemysław Mirek
W tym roku wybraliśmy się na wakacje na Kretę. Już będąc na lotnisku spotkaliśmy się z wielkimi reklamami zapraszającymi do największego nad Morzem
Śródziemnym akwarium. Powstało ono w pobliżu Hersonissos, 23 km na wschód od stolicy wyspy - Heraklionu. Zostało ono założone w 1995 roku przez Johna McLarena, który przyjechał na wyspę ze Szkocji. Było to pierwsze akwarium na Krecie, a trzecie w ogóle w Grecji. Jego pierwotnym celem było przybliżenie życia Morza Śródziemnego, szczególnie okolic Krety. Obecnie w akwarium są 32 zbiorniki, w nich 1 600 000 litrów wody i 200 gatunków organizmów morskich, w sumie ponad 2500 osobników.

