Upał, natrętne, kąsające komary – czy to tropiki? Ależ skąd! To kolejna - dla WTA trzecia, a dla wrocławskiego ZOO czwarta - edycja Wieczoru Marzeń w ZOO. W tym roku, wyjątkowo, odbyła się w drugi, nie pierwszy piątek czerwca. Oj, było gorąco!
Ale nie tylko dlatego, że żar lał się z nieba. Piękna pogoda przyciągnęła do ZOO wyjątkowo dużą, rekordową liczbę gości, którymi jak zwykle były nieuleczalnie chore oraz niepełnosprawne dzieci i młodzież. Przybyło ich na imprezę ponad 1000! To prawie trzykrotnie więcej niż w zeszłym roku, w którym i tak były pełne ręce roboty. Momentami było naprawdę trudno, ale członkowie WTA z pomocą Wolontariuszy z XI LO we Wrocławiu, pracowników ZOO oraz sponsorów stanęli na wysokości zadania.
Na dzieci czekało na naszym stoisku wiele atrakcji oraz wielka kopa pączków. Zabawa w łapanie plastikowej rybki, która przez niezmienne zainteresowanie stała się stałym punktem programu, dostarczyła jak zwykle wiele radości. Każdy udany „połów” został oczywiście nagrodzony. Drugą atrakcją, również wypróbowaną już w zeszłym roku, było malowanie farbkami gipsowych odlewów, naturalnie w kształcie rybek. Dzieci ochoczo malowały wybraną formę, którą potem mogły zabrać do domu. Nowością był konkurs nadania imienia skrzydlicy, która na stałe pływa w jednym z morskich akwariów we wrocławskim ZOO. Zainteresowanie było ogromne! Już po niecałych dwóch godzinach zabrakło kuponów. Propozycji było setki – niektóre zabawne, niektóre całkiem poważne – każda wymyślona przez świetnie się przy okazji bawiące dzieci. Rozstrzygnięcie konkursu, w którym nagrodą był zestaw akwariowy, miało miejsce pod koniec dnia. Ojcem chrzestnym skrzydlicy został Mateusz z Piławy, a rybka od tego dnia nie pozostaje już bezimienna! Nosi wdzięczne imię PLUMPEK, na dowód czego koło jej akwarium zawiśnie tablica upamiętniająca ten fakt. W czasie tegorocznej Nocy Marzeń rozstrzygnęliśmy również konkurs plastyczny, pt.: „Akwarium moich marzeń”. Tak jak gości, tak i prac w tym roku była rekordowa ilość. Ale było o co walczyć! Sponsorzy dostarczyli mnóstwo kompletnych zestawów akwariowych – małych i dużych, prenumeraty, książki, gry i programy multimedialne, maskotki i inne gadżety. Każda praca plastyczna, jak zwykle, została nagrodzona, a zwyciężczyniami i szczęśliwymi posiadaczkami największych zestawów zostały Julia z Przedszkola Integracyjnego Nr 68 we Wrocławiu – w młodszej kategorii wiekowej oraz Aleksandra z SPP dla uczniów z autyzmem również z Wrocławia – w starszej. Wszystkie prace można było obejrzeć na wystawie podczas trwania Wieczoru Marzeń, a wybrane znajdą się w naszym kalendarzu na 2011 rok.
Czas mija, kolejny DreamNight za nami. Mamy nadzieję, że WTA wraz ze sponsorami przyczyniło się do stworzenia odrobiny szczęśliwych chwil poszkodowanym przez los dzieciom.
Zapraszamy w przyszłym roku!
Tekst: Dorota Polańska-Grzesik; fotografie: Tomasz Krotowski

